Autor Wątek: Cztery lata śledztwa i nic. "Archeolodzy" bez procesu  (Przeczytany 3220 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Administrator

  • Gość
Dla rozładowania emocji :)

Cytuj
Cztery lata śledztwa i nic. "Archeolodzy" bez procesu

Archeolodzy amatorzy nie staną przed sądem. Mowa o czterech mieszkańcach Lubelszczyzny, u których w 2007 roku policja znalazła gigantyczną kolekcję m.in. zabytkowych monet i grotów żelaznych, o dużej wartości archeologicznej. Śledztwo trwało prawie cztery lata i właśnie zakończyło się umorzeniem ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu.

W listopadzie 2007 roku w mieszkaniu 47-letniego mieszkańca Lublina policjanci zabezpieczyli kilkutysięczną kolekcję monet oraz zbiór zabytkowych grotów żelaznych. Tuż po ujawnieniu tej sprawy ekspert z dziedziny archeologii ocenił, że monety pochodzą z okresu I i IV wieku po Chrystusie.

Zatrzymany mężczyzna przyznał, że wyszukiwał zabytki przy pomocy wykrywacza metali. Szukał na tak zwanych stanowiskach archeologicznych znajdujących się pod ochroną konserwatorską między innymi w Łukawicy, Gródku nad Bugiem i Hrebennem. W tej sprawie podejrzanych było jeszcze trzech mężczyzn. To m.in. dwaj rolnicy, którzy mieli gospodarstwa ze stanowiskami

Prokuratura Rejonowa Lublin Północ wywołała kilka opinii biegłych, m.in. archeologa i numizmatyka. Na wyniki ekspertyz trzeba było długo czekać, bo do oceny było kilka tysięcy eksponatów. Biegli potwierdzili, że eksponaty mają wartość historyczną, ale nie wiadomo dokładnie skąd pochodzą. - Faktycznie były to w sensie formalnym zabytki archeologiczne, jednakże prokurator podejmując decyzję o umorzeniu śledztwa, wziął pod uwagę motywację, jaką kierowali się podejrzani. To pasjonaci archeologii, znani w lubelskim środowisku, którzy eksponaty wypożyczali m.in. do badań - mówi prokurator Beata Syk - Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Jak dodaje, żaden z mężczyzn zabytkami nie handlował. Stąd decyzja o umorzeniu.

Wszystkie eksponaty po uprawomocnieniu sie decyzji o umorzeniu śledztwa, trafią do którejś z instytucji zajmujących się ochroną zabytków. Na razie nie wiadomo jednak, do której.

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,9879951,Cztery_lata_sledztwa_i_nic___Archeolodzy__bez_procesu.html

Offline ARBUZ

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 633
  • A ja to ze śwagrem łaże
Odp: Cztery lata śledztwa i nic. "Archeolodzy" bez procesu
« Odpowiedź #1 dnia: 17.10.2011, 18:37:29 »
Jakim optymizmem zawiało .

Offline Pionier

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 215
Odp: Cztery lata śledztwa i nic. "Archeolodzy" bez procesu
« Odpowiedź #2 dnia: 18.10.2011, 08:10:35 »
Kolekcjonować - nie handlować :)

Offline Piątal

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: Cztery lata śledztwa i nic. "Archeolodzy" bez procesu
« Odpowiedź #3 dnia: 18.10.2011, 08:24:40 »
Jeśli ja trzymam w szufladzie, to jest to niska szkodliwość czynu, ale jeśli sprzedam komuś kto trzyma w szufladzie, to już bandytyzm...

Offline Pionier

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 215
Odp: Cztery lata śledztwa i nic. "Archeolodzy" bez procesu
« Odpowiedź #4 dnia: 18.10.2011, 09:37:32 »
Takie mamy prawo niestety 8-|

Miejmy nadzieję że już wkrótce wszystko się zmieni - na lepsze ofc. :)