Autor Wątek: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...  (Przeczytany 4470 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kandzio

  • Gość
Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« dnia: 15.11.2011, 20:45:17 »
- Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
Cytuj
Zbigniew Krysiński z Prabut wracał z córką Klaudią - było to w sierpniu - z wakacyjnej wycieczki. Na wysokości wsi Olbrachtówko (k. Susza) postanowili zatrzymać się za potrzebą. - Poszedłem w jedną stronę, córka w drugą i wtedy w promieniach zachodzącego słońca zobaczyłem błysk - opowiada znalazca. - To był szok, nogi się pode mną ugięły. Ze świeżo zaoranej przez leśników bruzdy zaczęliśmy wyciągać kolejne fragmenty skarbu. W sumie zabraliśmy do domu 200 kg ziemi, którą przesiewaliśmy i płukaliśmy. Potem wspólnie z rodziną podjęliśmy decyzję o przekazaniu skarbu.

Najpierw trafił on do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Jednak ostatecznie wojewódzki konserwator zabytków przyznał rację muzealnikom z Olsztyna, którzy ubiegali się o znalezisko. Argumentowali, że skoro skarb pochodzi z terenu naszego województwa, to Muzeum Warmii i Mazur jest naturalnym miejscem, w którym powinien być przechowywany.
Badacze zwracają uwagę na wyjątkowość odkopanego w lesie zbioru srebrnych kosztowności. Wśród nich jest 155 zachowanych w całości (i we fragmentach) monet arabskich, zachodnioeuropejskich oraz 80 unikalnych ozdób srebrnych. Są też wyroby z bursztynu, kryształu i karneolu. Nie brakuje bransolet, pierścionków, a także tzw. kaptorga, czyli pojemnika na łańcuchu. Wysoka jakość tych przedmiotów świadczy o kunszcie wczesnośredniowiecznych rzemieślników. Szczególne wrażenie robią ażurowe paciorki: - Nie wiem, czy jakikolwiek współczesny złotnik podjąłby się takiego zadania - mówi Jarosław Sobieraj, archeolog z Muzeum Warmii i Mazur. O wyjątkowości skarbu z Olbrachtówka świadczy jego różnorodność. Są tu wymieszane przedmioty o cechach charakterystycznych dla kręgu wikińskiego, Słowiańszczyzny i Prusów z okresu X/XI w. To także decyduje o ogromnej wartości naukowej i artystycznej skarbu. Kosztowności ukryte były w ceramicznym naczyniu i owinięte płótnem, którego fragmenty się zachowały.

Kiedyś za taki skarb można było kupić kilka wsi. Naukowcy przypuszczają, że mogły być to ukryte w obliczu zagrożenia dobra rodowe. Możliwe, że za historią kryje się dramat kogoś, kto nie był już w stanie wrócić po kosztowności. Kiedyś nie było banków, więc pewniejsze były kryjówki w ziemi bądź w dziuplach. Czasami cenne przedmioty ukrywano także w celach magicznych, by "oswoić" dane miejsce.

Skarbu by jednak nie było wcale, gdyby uczciwy znalazca nie zdecydował się zgłosić znaleziska. Co prawda Ustawa o ochronie zabytków stanowi, że "każdy, kto przypadkowo znalazł przedmiot, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem archeologicznym, jest obowiązany, przy użyciu dostępnych środków, zabezpieczyć ten przedmiot i oznakować miejsce jego znalezienia oraz niezwłocznie zawiadomić o tym wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe, właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta". Muzealnicy wiedzą jednak doskonale, że wiele osób zaryzykowałoby konflikt z prawem, licząc na szybkie wzbogacenie się. Zbigniew Krysiński uznał, że są ważniejsze sprawy od potencjalnej fortuny. - Może jeszcze dwa lata temu postanowiłbym inaczej, ale od dwóch lat żyję na kredyt i inaczej patrzę na niektóre rzeczy - wyjaśnia. - Sądzę, że podobnych zabytków straciliśmy wystarczająco dużo, by kolejne miały być wywożone za granicę.

Pan Zbigniew ma jednak nadzieję, że otrzyma jakąś nagrodę. - Myślę, że nasze państwo się odwdzięczy - dodaje. Rzeczywiście, minister kultury może przyznać taką nagrodę. Jej maksymalna wartość, to 25-krotność przeciętnego wynagrodzenia. Ale może to być także... dyplom. - Nie każdy z odkrytych skarbów jest zgłaszany także dlatego, że prawo nie jest jasne, jeśli chodzi o nagradzanie znalazców - podkreśla Jarosław Sobieraj.

Nie ma jeszcze oficjalnej wyceny znaleziska z Olbrachtówka i trudno wartość naukową przeliczać na pieniądze. Archeolodzy cieszą się jednak, że skarb wypatrzył ktoś taki, jak pan Zbigniew.

Jego znalezisko można oglądać do czwartku w olsztyńskim zamku.

http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,10648776,Poszedl_za_potrzeba_do_lasu__I_znalazl____skarb__FOTO_.html



Offline RaYaN

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 107
  • RaYaN
Odp: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« Odpowiedź #1 dnia: 16.11.2011, 00:26:31 »
Fajna sprawa że oddał szkoda że nie dopisali że Pan Zbigniew K. ogólnie to na tych spacerach śmiga z wykrywaczem a nie sra po krzakach. Jednym po łapkach innym nagrody.

Tu najwyraźniej też go pocisneło na sranko http://www.kurier-ilawski.pl/print.php?id=2429
A że w plecaku zamiast papieru znalazł wykrywacz to jeszcze sprawdził że coś tam siedzi.

Chory kraj, jak tu bruku nie zrywać.

pierre

  • Gość
Odp: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« Odpowiedź #2 dnia: 16.11.2011, 18:58:30 »
RaYaN to nie on chodzi z wykrywaczem tylko córka ;) Zabawne komentarze.
Fajne fanty.
Z tego wynika że nasze prawo zależy od interpretacji człowieka. Ja dostałem mandat 150zł za to, że nałamałem kilka gałązek na grób dziadka. Pech chciał, że akurat wyszedłem prosto na strażnika leśnego. Powiedział że teraz te drzewa uschną :o i zaproponował 500zł za niszczenie zieleni  >:(  Dobrze że nie policzył trawy,  którą "zamordowałem".
Pan Zbyszek wywiózł 200kg ziemi z lasu i co ... i nic.

Dzisiaj w radiu usłyszałem, że w Ornecie (warmińsko-mazurskie) złapali "przestępców" którzy posiadali aż 8 karabinów z II wojny światowej i to z bagnetami!!! Wykopali je za pomocą wykrywaczy do metali. Grozi im 8 lat. Posiadali jeszcze niebezpieczne łuski.

Pierre
 
« Ostatnia zmiana: 16.11.2011, 19:05:43 wysłana przez Radek »

Offline Radek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2549
  • Jabel, Rutus Proxima :)
Odp: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« Odpowiedź #3 dnia: 16.11.2011, 19:05:52 »
RaYaN to nie on chodzi z wykrywaczem tylko córka ;) Zabawne komentarze.
Fajne fanty.
Z tego wynika że nasze prawo zależy od interpretacji człowieka. Ja dostałem mandat 150zł za to, że nałamałem kilka gałązek na grób dziadka. Pech chciał, że akurat wyszedłem prosto na strażnika leśnego. Powiedział że teraz te drzewa uschną :o i zaproponował 500zł za niszczenie zieleni  >:(  Dobrze że nie policzył trawy,  którą "zamordowałem".
Pan Zbyszek wywiózł 200kg ziemi z lasu i co ... i nic.

Dzisiaj w radiu usłyszałem, że w Ornecie (warmińsko-mazurskie) złapali "przestępców" którzy posiadali aż 8 karabinów z II wojny światowej i to z bagnetami!!! Wykopali je za pomocą wykrywaczy do metali. Grozi im 8 lat. Posiadali jeszcze niebezpieczne łuski.

Pierre
Rzeczywiście zniszczyłeś zieleń :lol Ty niedobry :lol
A tak na serio. Niech Pan leśnik pojedzie sobie dowolną trasą krajową np. Poznań-Berlin i obejrzy jak pięknie wyglądają kołki wzdłuż nich. Ale to oczywiście tylko "pielęgnacyjne przycięcie korony".
Brak słów...
PS. Pierre sorry za niczym nie uzasadnioną modyfikację Twojego postu. Zamiast wcisnąć "cytuj" ja wcisnąłem "modyfikuj" :lol




Offline szfunk

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 460
Odp: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« Odpowiedź #5 dnia: 19.11.2011, 20:15:37 »
Fajna sprawa że oddał szkoda że nie dopisali że Pan Zbigniew K. ogólnie to na tych spacerach śmiga z wykrywaczem a nie sra po krzakach. Jednym po łapkach innym nagrody.

Tu najwyraźniej też go pocisneło na sranko http://www.kurier-ilawski.pl/print.php?id=2429
A że w plecaku zamiast papieru znalazł wykrywacz to jeszcze sprawdził że coś tam siedzi.

Chory kraj, jak tu bruku nie zrywać.

Ja też wyskoczyłem, będąc w trasie, w przypadkowym terenie za potrzebą, ale najpiew żona sprawdziła wykrywką czy przypadkiem nie  jest to stanowisko archeo.Wykopałem dołek / saperkę mam zawsze przy sobie/ .... dołek zasypałem i tu powtórne sprawdzenie wykrywką czy przypadkiekm coś nie...łem.I tu niespodzianka,jest sygnał na kolor.Cdn.

Offline swist57

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« Odpowiedź #6 dnia: 19.11.2011, 21:25:57 »
Pan Zbigniew i tak złamał prawo bo sranie po lesie też jest karalne!! K...kupa śmiechu...zatrzymał się za potrzebą...chyba szukania?

Offline szfunk

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 460
Odp: Poszedł za potrzebą do lasu. I znalazł...
« Odpowiedź #7 dnia: 19.11.2011, 21:29:34 »
S- łem  w pełnej świadomości .