Autor Wątek: Powstaniec przegrywa II raz  (Przeczytany 1750 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

toma

  • Gość
Powstaniec przegrywa II raz
« dnia: 03.03.2011, 11:44:47 »
Smutna wiadomość


link

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/warszawski_sad_podtrzymal_wyrok_powstaniec_z_1944_straci_183746.html#

i tekst

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli, który w listopadzie ub.r. orzekł przepadek kolekcji broni powstańca warszawskiego Waldemara Nowakowskiego na rzecz Skarbu Państwa. Obrona zapowiada interwencję u RPO.
Sąd utrzymał w mocy także postanowienie sądu rejonowego dotyczące umorzenia postępowania ws. nielegalnego posiadania broni przez Nowakowskiego. SR odstąpił od ukarania Nowakowskiego ze względu na znikomą szkodliwość popełnionego przez niego czynu. W uzasadnieniu swojej decyzji podkreślił, że Nowakowski jest emerytowanym majorem Wojska Polskiego, ma 77 lat i nie był dotychczas karany. Zażalenie na tę decyzję składała prokuratura. Wyrok SO jest prawomocny i ostateczny.

Obrońca Nowakowskiego mecenas Jan Woźniak zapowiedział w rozmowie z interwencję u Rzecznika Praw Obywatelskich, który mógłby w tej sprawie złożyć wniosek o kasację do Sądu Najwyższego.

Zdaniem Woźniaka, przedmioty odebrane Nowakowskiemu nie były bronią, a tzw. destruktami, które nie spełniają definicji broni palnej zawartej w ustawie o broni i amunicji. Mówi ona, że taką bronią jest "niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo z elementu zastępującego lufę, a przez to do rażenia celów na odległość".

Dalsze działania ws. odzyskania kolekcji broni zapowiada także Nowakowski. "Będę walczył do końca, łącznie z interwencjami w Trybunale w Strasburgu; około 200 sztuk broni ocaliłem od zapomnienia i zniszczenia, zrobiłem coś dobrego a nie złego" - powiedział w środę Nowakowski. Dodał, że policja oddała mu tylko 28 eksponatów.

W SR Nowakowski mówił, że zabytkową broń i inne militaria kolekcjonuje od pół wieku. Na przestrzeni tych lat zebrane przez siebie przedmioty wypożyczał telewizji, organizatorom wystaw związanych z II wojną światową, a także Muzeum Historycznemu m.st. Warszawy czy Muzeum Powstania Warszawskiego. W jego domu na warszawskim Kole kolekcję oglądały wycieczki szkolne.

W lipcu 2008 r. policja zajęła w domu Nowakowskiego ponad 190 sztuk broni. Po zbadaniu przez ekspertów, niewielka część kolekcji została zwrócona - głównie wiatrówki, straszaki i pistolety startowe.

SR orzekł, że pozostałe 171 sztuk militariów nie powinno wrócić w ręce kolekcjonera, a trafić w całości do instytucji, która zapewni jej odpowiednie warunki przechowania i ekspozycji. Wydając decyzję, sąd powołał się na opinie ekspertów, którzy ocenili, że znacznej części broni odebranej Nowakowskiemu można przywrócić cechy użyteczności.

Sąd Rejonowy podkreślił także, że Nowakowski miał szansę zalegalizować posiadaną przez siebie kolekcję na mocy nieobowiązujących już dziś przepisów ustawy z 2005 r., której założeniem była abolicja dla powstańców warszawskich, przechowujących broń sprzed 1944 r. Wielu z nich bało się wówczas oskarżenia o nielegalne jej posiadanie i obawiało się przekazać ją Muzeum Powstania Warszawskiego.

i gdzie tutaj logika :lipa
« Ostatnia zmiana: 03.03.2011, 11:47:07 wysłana przez Toma »

Offline Baniok

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 89
Odp: Powstaniec przegrywa II raz
« Odpowiedź #1 dnia: 03.03.2011, 21:26:19 »
Zastanawia mnie z technicznego punktu widzenia co tak naprawdę trzeba zrobić z taka zabytkowa bronią żeby była dezaktywowana...temat kiedyś poruszyłem kiedy zapytałem się o możliwość przywiezienia do PL dezaktywowanej broni z UK(z dokumentacją).
i ktoś dał mi do zrozumienia że coś dezaktywowane za granicami dzięki zdolnością naszych rodaków może łatwo zostać "uaktywnione" :bee
Dlatego wszelkie badania musi taka broń zabytkowa przejść po raz kolejny...
Jakie więc spełnione muszą być warunki zeby broń była uznana już tylko jako niedziałający eksponat?

Offline szukacz

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1323
Odp: Powstaniec przegrywa II raz
« Odpowiedź #2 dnia: 03.03.2011, 22:08:46 »
Baniok jeżeli ktoś chce ''uaktywnić'' starą broń to nic go nie powstrzyma ,żadne przepisy i ekspertyzy.
Jeżeli natomiast chce ją powiesić na ścianie lub założyć muzeum ,to trafi na urzędnika ,a tutaj mamy wolną  amerykankę,każdy może tłumaczyć dany przepis jak mu wygodnie.Jeżeli chcesz mieć pewność ,to chyba tylko, jak przejedziesz ją walcem .Natomiast mogę Ci powiedzieć co zrobiła policja w Hiszpanii jak znaleźli u chłopa dubeltówkę ,przewiercili lufy kilkukrotnie i oddali. Wisi teraz na ścianie i nikt się nie czepia.

Offline Radek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2549
  • Jabel, Rutus Proxima :)
Odp: Powstaniec przegrywa II raz
« Odpowiedź #3 dnia: 03.03.2011, 23:40:18 »
Jeszcze raz ktoś po kimś "pojedzie" i się posypią ostrzeżenia i bany!!!!!!!!!!!!!!
MAM DOSYĆ ŚMIECI DO USUWANIA!!!!!



Offline krzysiek4121

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 176
Odp: Powstaniec przegrywa II raz
« Odpowiedź #4 dnia: 03.03.2011, 23:58:39 »
Przepraszam ale nie podoba mi się prawo i że powstaniec stracił swoją kolekcję