Autor Wątek: Magazyn podziemny kolo Wroclawia  (Przeczytany 39 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wam

  • Gość
Magazyn podziemny kolo Wroclawia
« dnia: 28.06.2020, 12:45:37 »
Czesc, rozmawialem ze starszym Panem (zmarl 2 lata temu) o jego mlodych latach po wojnie jak wcielono go do zespolu saperskiego. Opowiedzial me ze kiedys wyslano go z ciezarowka kilkanascie kilometrow od Wroclawia w kierunku granicy z Niemcami bo bylo doniesienie ze moze tam byc pod ziemia niemiecki sklad. Po odmalezieniu miejsca i odkopaniu wejscia okazalo sie ze jest tom podziemna hala z "towarem" ... na ponad 20 ciezarowek. Zrozpaczony dowodca zwiadu saperskiego zorientowal sie ze beda musieli zabezpieczyc miejsce na pare tygodni by wszystko zostalo wywiezione a poniewaz tamtego lata komary ciely niemilosiernie wiec nikomu perspektywa obozowania w terenie nie pasowala. Po szybkiej naradzie z chlopakami zdecydowano ze zaladuja co sie da na swoja ciezarowke i tylko tyle wpisza w papierach a potem wysadza wejscie i wszyscy zapomna o temacie. Tak tez zrobiono. czlowiek z ktorym rozmawialem mowil ze teraz to juz sie nie boi bo malo mu zostalo (byl powaznie chory). Szybko  zapisalem nazwe miejscowosci i lokalizacje na kawalku tektury. Wszystko fajnie ale moja mapke co sobie lezala w piwnicy wykorzystano na rospalke do pieca a i ja tez mam swoje lata a juz przez cale zycie byl problem z zapamietywaniem nazw, nazwisk i dat - jak nie pokrecilem to bylo to w okolicy miesca (wioska lub male miasteczko) z literami w nazwie na B D RZ lub ż. Historia prawdziwa tyle ze byc moze ktos jeszcze o niej slyszal - jesli tak to nie polecam eksploracji ale napewno warto dogadac sie z jakas stacja TV na prawa autorskie jezeli uda im sie wynegocjowac z wladzami zgode na reportaz. Byc moze ktos juz tez slyszal takie opowiadanie to wtedy raczej wskazywalo by to na "gadanie i powtarzanie "  podwroclawskich legend. Pozdrawiam.