Autor Wątek: Kilka drobiazgów do identyfikacji  (Przeczytany 1704 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pionier

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 215
Kilka drobiazgów do identyfikacji
« dnia: 12.07.2011, 09:12:02 »
Znalazłem takie foto w internecie :-X. Może ktoś pomoże proszę o pomoc w id :)

Wybaczcie miniatury ale i tak musielibyście załadować zdjęcie żeby je odwrócić :P

Drobiagi:

Ciekawy "tropikalny" naparstek - pewnie śmieć ale mnie rozbawił :) palemki , mapłpa i krokodyl xD


Moniaczki (coś + 2 boratyny)




Guziki -> cywil i .... ?



Spoooon






Piękna Pani







Offline Radek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2549
  • Jabel, Rutus Proxima :)
Odp: Kilka drobiazgów do identyfikacji
« Odpowiedź #1 dnia: 14.07.2011, 13:42:17 »
To coś(monetka) to szeląg krystyny....



Offline Uri

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 110
  • Detektyw
    • Stowarzyszenie Poszukiwaczy Śladów Historii "Sakwa"
Odp: Kilka drobiazgów do identyfikacji
« Odpowiedź #2 dnia: 26.07.2011, 09:30:24 »
Na pierwszej fotce chyba dwie kule od pistoletu skałkowego, ale nie jestem specem, może SzuchA mnie poprawi. Plomba zupełnie współczesna, Poznań? No, a reszta rozpoznana. Łyżeczka z inicjałami - trudne do oznaczenia, mogła należeć do kogoś kto mieszkał gdzieś blisko miejsca znalezienia (jakiś majątek, pałac, jego historia - właściciele - do sprawdzenia). Pozdrawiam, U.

toma

  • Gość
Odp: Kilka drobiazgów do identyfikacji
« Odpowiedź #3 dnia: 26.07.2011, 13:13:34 »
Na pierwszej fotce chyba dwie kule od pistoletu skałkowego, ale nie jestem specem, może SzuchA mnie poprawi.
Wszystko jest uzależnione jaka jest średnica kulek :! bez wliczania ,,ogonka". ;)
W17 i na początku 18 wieku, najczęściej spotykało się kalibry w przedziale 18-22 mm dla muszkietów typowo wojskowych, pistolety to najczęściej przedział 12-16 mm, ale są odstepstwa.
Standardów jako takich jeszcze nie było. Często ponownie używano luf ze starych muszkietów lontowych, wymieniano tylko panewkę i instalowano je w nowym łożu z zamkiem skałkowym.

Jedni uważają, że ten ogonek miał swoje zadanie - mocowano do niego gotowy ładunek prochowy i wrzucano całość do lufy.
Inni natomiast twierdzą, że takie kule były półfabrykatem noszonym przeż żołnieża i w momencie ładowania kuli do lufy odgryzano ogonek...a robiono tak po to by nie spowodować zaklinowania się kuli w lufie :!

Ja uważam, że będą  to kule od broni czarnoprochowej :)
                                                                               
                                                                                   TOMA