Autor Wątek: BORELIOZA  (Przeczytany 6573 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline franklin

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 248
  • Whites Prizm 6T
BORELIOZA
« dnia: 12.01.2011, 11:43:35 »
Witam.
Właśnie wróciłem od lekarza i diagnoza brzmi - podejrzenie Boreliozy.Zrobiłem badanie krwi i teraz trzeba czekać na potwierdzenie lub zaprzeczenie.
Wydaje mi się,że ktoś z Was koledzy kiedyś pisał na temat tej choroby.W necie jest tyle czarnych scenariuszy,że od samego czytania skóra cierpnie.Jeśli ktoś z Was przechodził to paskudztwo to byłbym wdzięczny,za nakreślenie sytyuacji co do tej choroby i jej leczenia.
Z góry dziękuję.

Offline 1811

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 83
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #1 dnia: 12.01.2011, 12:06:35 »
  Jeśli to tylko podejrzenie to nie masz się o co martwić. Ja chyba miałem z pięć podejrzeń o tą chorobę. A tak przy okazji to najważniejsza jest profilaktyka, czyli po każdym leśnym wypadzie oglądamy się (lub ktoś nas ogląda) i sprawdza czy nie ma kleszcza wbitego w naszą skórę. Po drugie jeśli jest to WYKRĘCAMY GO W PRZECIWNĄ STRONĘ DO RUCHU WSKAZÓWEK ZEGARA. A co do internetu to są poniekąd bzdury, ponieważ tak naprawdę sami lekarze do końca nie wiedzą co to jest ta choroba borelioza.

Offline commander2

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1517
  • ech...
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #2 dnia: 12.01.2011, 13:49:14 »
Skromnym zdaniem,
gdybyś miał boreliozę-chorobę odkleszczową (koniec inkubacji wrzesień),
tobyś nie był w połowie stycznia w stanie pisać postów.
Klepną Ci Parkinsona,ale wal to.
Jesteśmy z Tobą życząc zdrowia.
C2

Offline SzuchA

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 667
  • Bóg, Honor, Ojczyzna... Reszta na margines...
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #3 dnia: 12.01.2011, 14:02:59 »
Nie jest tak źle :) Ja mam boreliozę. Jest spoko poza bólem stawów i kilkoma innymi sprawami które nie dają żyć :) . Nie ma czym się przejmować :) , pigułki też dla ludzi :D.



Bóg, Honor, Ojczyzna... Reszta na margines...

Offline kordian

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 67
  • Minelab Safari
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #4 dnia: 12.01.2011, 14:09:41 »
Ja zdiagnozowałem boreliozę jakiś tydzień po ugryzieniu przez kleszcza. Od razu zacząłem antybiotykoterapie. Minęło już 2 lata i powiem tak, co roku robie badania na boreliozę i sprawdzam czy nie zmienia się poziom bakterii w organizmie. Jeżeli tak to kolejne antybiotyki i wszystko wraca do "normy". raz do roku mam taki 1- 2 tygodniowy atak bólu stawów i kręgosłupa. I to wszystko. Nie jest źle, da się żyć normalnie. Ale jeżeli borelioza jest nieleczona to naprawde nie jest tak kolorowo. Nie będę wymieniał schorzeń jakie występują przy nieleczonej boreliozie bo pewnie już widziałeś zdjęcia i filmiki. Jedyny duży minus to to że ta choroba nie jest wyleczalna tylko zaleczalna . Pozdrawiam i nie martw się na zapas
SZUKAM W GRUNCIE RZECZY

Offline commander2

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1517
  • ech...
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #5 dnia: 12.01.2011, 15:20:39 »
I chodzi o to,że nie ma zdrowych ludzi.
Jak pójdziesz do medyka-to Ci gwarantuję-wyjdziesz z kalejdoskopem chorób.
Ja na ten przykład piję wszystko (poza kwasami i Kretem)-moim ulubionym jest sok z kiszonych ogórków (bezlik antyoksydantów)-a jakie dobre nazajutrz... :)
Głowa do góry,od tego się nie umiera.
C2

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #6 dnia: 12.01.2011, 16:45:30 »
Czołem Panowie.Najskuteczniejszym środkiem przeciwko kleszczom jest czosnek, sprawdzone. Kto nie lubi nie musi jeść, wystarczy że idąc do lasu posmaruje przekrojonym ząbkiem czosnku te części ciała które nie będą osłonięte odzieżą . Kleszcze panicznie boją się czosnku. Sok z czosnku zabija kleszcza w ciągu kilku minu, jak każdego wampira, może stąd wzięły się stare podania ludowe.Jem go od dziecka i lekarze nie zarobili na mnie złotówki.Lecą mi 52 latka ale nie narzekam na zdrowie.Wszystkim panom po 40 -tce polecam jeden ząbek czsneczku,czosnuleczku (mam do niego osobisty przyjazny stosunek) na chlebuś do kolacji. Działa na wszystko naprawdę na WSZYSTKO. I dlatego życzę Wam zdrowia do 2100 roku.Fan PASJI I EKSPLORACJI osman.

Offline marek 040

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #7 dnia: 12.01.2011, 19:13:05 »
Witam,
To ja już też mogę czosnek jeść :D , muszę przyznać, że tylko raz udało mi się tego
gnoja mieć po skórą. Najlepsze to, że przywiozłem go od braci Litwinów tam
tego mnogo, co dziwne nie atakują tubylców. Skończyło się na wizycie u lekarza
i antybiotyk przez 9 dni i jest OK, oczywiście poza przeczuleniem i kontrolą ciała
po powrocie z lasu. Pozdrawiam

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #8 dnia: 12.01.2011, 19:44:49 »
Czosnek je się nie tylko aby zapobiec ale też  po to aby nie zachorować.Panowie uwieżcie jest zajebisty,niejednemu uratował życie .Moja babka rocznik1906 po 1 wojnie żarła go codziennie choć nie lubiła iprzeżyła wszystkie zarazy i głód i umarła na starość w latach90 -tych

Offline Misiu

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 540
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #9 dnia: 12.01.2011, 19:50:25 »
Witam
Jak tak czytam o tych styczniowych wypadach w teren, to dochodzę do wniosku, że wszyscy jesteśmy ,,chorzy''.
Panowie do czosnku !!!
Pozdrawiam ciepło

Kirkor

  • Gość
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #10 dnia: 12.01.2011, 20:28:13 »
Osman , ciekawe co miałeś na myśli pisząc "WSZYSTKO"  :/ :/ Od czosnku nie uciekam i nawet lubię  , ale wiem jedno , po takiej porcji "śmierdziela" do kolacji , moja ślubna na pewno nie wpuściłaby mnie do łóżka :D :D , chyba , że w masce gazowej  :lol :lol . Na wszystko , to może nie , ale na moją żonkę działa na pewno .  :( :(  Kir.  :D

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #11 dnia: 13.01.2011, 18:57:42 »
Czołem.Naprawdę na wszystko, poczytaj o nim Kir.A żona ? no cóż , jest młodsza ode mnie wiele lat iprzyzwyczaiła się i nie wyobraża sobie żebym go nie jadł.Więc walczmy z boreliozą.Salem.

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #12 dnia: 14.01.2011, 22:21:01 »
Po twoim awatarze Kir widzę że lubisz koty. Mam 3 , świrka , marchewkę i felkę. Był jeszcze gacuś , ale zszedł niestety, miał wrodzoną wadę serca. Dzięki proszkom nasercowym udało się nam utrzymać go przy życiu przez 2 lata. Podzieliliśmy  się kotami w domu.Żona ma marchewkę,córka felke a ja świrka . W kotach jest coś magicznego, chyba są z innego świata. Mój świrek to wojownik,nieraz wraca do domu poharatany ( kawał umięśnionego kocura). Mam jeszcze pudla toya imieniem jimmy,z którym wszystkie koty żyją w zgodzie.Panowie pamiętajcie o naszych braciach mniejszych odpłacą tym samym. pozdr osman-darek.

Offline szfunk

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 460
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #13 dnia: 20.01.2011, 22:12:39 »
Ja oprócz czosnku do lasu zabieram zawsze ze sobą osikowy kołek.

Kirkor

  • Gość
Odp: BORELIOZA
« Odpowiedź #14 dnia: 21.01.2011, 10:19:38 »
Osmanie , kotów nie mam , chyba poza tym do eksploracji ,  :D :D . Młodszy syn ma alergię na sierśc kocią , wiec zrozumiałe . Mam za to dwa "ogryzki", tak często nazywam swoje psy . Jednego "wilka" Atosa mam już siedem lat , drugiego prawie dwa lata temu znalazłem na drodze , w nocy, kilka kilometrów od miasta , brudnego głodnego i po prostu zadziałał odruch serca . Fotkę zrobiłem perę dni po przywiezieniu go do domu . Ten mniejszy otrzymał imię Oskar.

http://img267.imageshack.us/img267/4205/dscf0377a.jpg
BORELIOZA


Dwa latka minęły szybko.... Oskar jadł i rósł , na początku nawet myśleliśmy , żeby go komuś z rodzinki sprezentowac  , ale nie było chętnych .... i został . Fotkę zrobiłem ze trzy tygodnie temu :

http://img714.imageshack.us/img714/1138/dscf3569n.jpg
BORELIOZA


On tylko tak grzecznie wygląda , ale we dwóch....  :o  ulubione zajęcie to "zapasy"
albo aportowanie na wyścigi , albo kopanie dziur . Obaj zazdrośni o siebie , a największy dramat jest wtedy , gdy wyprowadzam jednego , a drugi musi poczekac ....

http://img715.imageshack.us/img715/4549/dscf3638o.jpg
BORELIOZA


http://img801.imageshack.us/img801/9847/dscf3651r.jpg
BORELIOZA


Czasami udaje im się wciągnąc mnie do zabawy i wtedy ja wychodzę na tym najgorzej :D :D , niemniej chcę zapewnic , gdyby ktoś ze "Związku Kynologicznego" to oglądał, żadnemu z psów
 podczas robienia zdjęc , ani później nie stała się krzywda , przewróciły tylko fotografa  :D :D :D Teraz wiesz czemu "ogryzki" , bo po takich szaleństwach wracam do domu z poobijanymi i poogryzanymi łapkami  :D :D   Pozdro.      Kir.  :)

« Ostatnia zmiana: 21.01.2011, 10:23:27 wysłana przez Kirkor »