Autor Wątek: Bunkry dolnej Pilicy  (Przeczytany 7836 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

commander2

  • Gość
Bunkry dolnej Pilicy
« dnia: 21.07.2010, 09:05:33 »
Witam pasjonatów historii i proszę o pomoc w identyfikacji tej budowli.
Znajduje się na zapleczu przyczółka warecko-magnuszewskiego,w skład kompleksu wchodzi 5 takich samych bunkrów oddalonych od siebie o ~400 metrów.
Wszystkie mają wejście od północy,pozbawione są jakichkolwiek otworów strzelniczych.

http://img822.imageshack.us/img822/1233/pict4242.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


http://img718.imageshack.us/img718/9751/pict4245.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


http://img844.imageshack.us/img844/622/pict4247.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


Z dwóch stron na ścianach zabetonowane 2 rzędy płaskowników,pod każdym dolnym na ukos drożna rura,nie wystaje jednak na zewnątrz.

http://img517.imageshack.us/img517/8426/pict4248.jpg
Bunkry dolnej Pilicy



Będę wdzięczny za pomoc.
C2.


Kirkor

  • Gość
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #1 dnia: 21.07.2010, 11:13:13 »
 :D :D :D Tak na prawdę to "Dzieło fortyfikacyjne" - pojedyncza budowla , lub zespół budowli fortyfikacyjnych , przeznaczonych do wykonania jednego zadania .  :D Termin często zastępowany przez " obiekt fortyfikacyjny", " punkt oporu" , lub " węzeł obrony"  :D . .... A tak poważniej , albo obiekt magazynowy , albo obiekt łączności . Tyle C2 zdołałem wykombinowac , bo nie podejżewam , żeby te obiekty wchodziły w skład umocnień "Linii Mołotowa" , wówczas były by powojenne , ale nie jestem w tym dobry , wiec może jakiś "bunkrowiec" wyrzeźbi coś więcej .
Pozdro.   Kir. :)

Kirkor

  • Gość
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #2 dnia: 21.07.2010, 17:43:52 »
Jakom żyw , a juści wniosło zacny Commanderze 2 ,  :D  albowiem "bunkier" to miano pomieszczenia służącego jako magazyn na materiały sypkie lub z kawałkowane, mylnie stosowane , w określeniach obiektów fortyfikacyjnych   :D :D
 Samem ujrzał to w jakowymś słowniku o rzeczonej, a wdzięcznej  tematyce . Jako by nie zwał , masz kilka fajnych miejsc nie tylko, gdy idzie o zasobnośc , ale także gdy trzeba się zchłodzic , jak przyjdzie w takim skwarze za fantami chodzic ....  :D      Kir.  ;D

mechanik

  • Gość
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #3 dnia: 21.07.2010, 19:07:25 »
U mnie waści Panowie  teren bunkrami obsiany, ale takiego jak waść C2 wkleił to nie ma.Trza nam na jegomościa Poszukiwacza Bunkrów poczekać może wniesie coś ciekawego do tego wątku ;)

Kirkor

  • Gość
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #4 dnia: 21.07.2010, 21:56:47 »
To jeśli pozwolicie , i żeby było weselej  wkleję Wam swojego "dziwoląga" , może nie ze względu na wygląd , chociaż....   ale z powodu tego , że w środku ktoś spalił sporo opon i ściany nie odbijały światła nawet lampy błyskowej . Usytuowany na fajnym wzniesieniu , ale bronił tylko wejścia do siebie

http://img842.imageshack.us/img842/9439/pict0805.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


Gabarytowo .... spory

http://img819.imageshack.us/img819/2955/pict0835.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


W środku .... cztery pomieszczenia-schrony

http://img69.imageshack.us/img69/2653/pict0825n.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


jedno ... bojowe i chyba z niższą kondygnacją , ale to odkryli "złomiarze" ...

http://img709.imageshack.us/img709/4913/pict0824x.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


za to za nim.... usytuowana chyba strzelnica.... schron stoi na szczycie , tam gdzie te krzaki ...

http://img202.imageshack.us/img202/6999/pict0848.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


z jakimiś okopami , zabudowanymi betonowymi płytami

http://img541.imageshack.us/img541/9718/pict0851r.jpg
Bunkry dolnej Pilicy


Wszystko zaledwie kilka kilometrów od Malborka
Ciekawe , co takiego robili tu Niemcy , że wymagało to aż takiego zabezpieczenia obsługi ?      Kir.  :)
« Ostatnia zmiana: 24.08.2010, 11:18:03 wysłana przez Kirkor »

Offline stanley

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 149
  • kanarek ACE 250 i Rutus Proxima nareszcie
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #5 dnia: 22.07.2010, 14:48:28 »
życzę powodzenia w rozwiązaniu zagadki a puki co to wykrywka może Ci coś podpowie

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #6 dnia: 24.08.2010, 11:15:43 »
kolego commander jezeli obiekty te znajduja sie w okolicy woli bierwieckiej albo patrzac z drugiej strony woli gorynskiej na tz.sowich gorach to chetnie sie podziele informacjami gdyz zaglebialem ten temat i co nieco wiem...
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #7 dnia: 24.08.2010, 12:51:12 »
wiec na początek napisze ze takowych budynków jest rzekomo 15 w tym jeden schron główny obserwacyjny(mam foto jak coś)ja osobiście znalazłem bodajże 8 czy 9 i na takowym terenie znajdował się poligon ćwiczebny  wermahtu w czasie walk o przyczółek ponoć(info od tubylców) znajdował się tu sztab dowodzenia znajdują się również pozostałości po tz.wszalni(stan dobry) no i ogólnie obozie przechodnim wojsk niemieckim (niestety teren prywatny podziękowania dla milej pani gospodarz za możliwość pozwiedzania i opowieści) foto również posiadam znalezć również można 3 strzelnice w tym jedna używana jeszcze przez MO(tyle ja przynajmniej znalazłem)no i perełka czytaj domniemane miejsce pochówku żołnierzy niemieckich w tym oficerów(info również od miłego starszego pana odziwo chętnego do współpracy znaczy biegał pół dnia ze mną po lesie i opowiadał za to mu wielkie dzięki oby więcej takich)oczywiście nawet pół sztycha nie wbiłem i miejsca dokładnego nie zdradze ze wzgledu na hjeny cmentarne.a takowa informacja podzieliłem się z fundacja "Pamięć" i jeszcze ciekawostka w czasie zamieszek czerwcowych (radom 76) stacjonowała tam ruska armia gotowa pomóc w ich tłumieniu.tyle ustaliłem ja.a za chwilke tylko poszukac musze na dysku zamieszcze prace kolegi po fachu tam tez kilka fajnych informacji sie znajdzie...
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #8 dnia: 24.08.2010, 12:56:27 »
Heeresgutsbezirk Truppenübungsplatz Mitte Radom

Chodząc po lesie zwanym Bierwieckim można natknąć się na wybrukowane drogi. Dziwi niektórych skąd takie drogi w takim miejscu. Zdziwienie budzą też pozostałości żelbetonowych budowli w lesie Sowie Góry. To ślady historii o ówczesnej nazwie Lager Kruszyna. Wielkość wykonanej pracy nie odzwierciedla wielkości cierpienia i tragedii setek ludzi w tym miejscu.

Decyzja o utworzeniu obozu zapadła latem, a jego budowę rozpoczęto po 15 września 1940 roku. Był to ostateczny termin wysiedlenia mieszkańców Bartodziej i 26 okolicznych wsi. Mieszkańcy Gorynia stawiali opór, nie chcieli porzucać ojcowizny. Goryń spalono, mieszkańców wymordowano. Część mieszkańców zostało, bo dokąd mieli iść? Zatrudniono ich przy budowie i w prowadzonym przez Niemców majątku rolnym. Niemcy zadbali o to by pracownicy nie mieszkali w swoich domach, a zajęli inne bliższe domostwa. Mężczyźni zostali skoszarowani by ograniczyć możliwość ucieczki i przyłączenia się do oddziałów partyzanckich oraz w celu utrzymania w tajemnicy budowy obozu.
Rzadko dostawali przepustki by zobaczyć się z rodziną. Rano przez wioski przejeżdżały samochody. Kogo dostrzeżono "zapraszano" do pracy. Jeżeli nie zgromadzono odpowiedniej ilości pracowników żołnierze wychodzili z samochodów. Niezadowoleni z tego faktu wchodzili do domów. Zabierali domowników z krzykiem, nie szczędząc razów. Rozwożono do pracy przy budowie, gospodarstwie, kuchni, pralni. Praca miała niewątpliwą zaletę. Dostawało się obiad. Nie trzeba było ryzykując życiem kraść z pól czy lasów. Rozbudowano stacje kolejowe Kruszyna i Bartodzieje. Zmeliorowano cały teren. Wybudowano drogi z kostki kamiennej. Wybudowano baraki, schrony, schron dowodzenia, schrony obserwacyjne, strzelnicę, kino i stołówkę. Przeniesiono część drewnianych budynków z okolicznych wiosek, tworząc miasteczko do treningu walk w terenie zabudowanym. Przeniesiono drewniany budynek szkoły, zamieniając go na dom dla komendanta. Dworek w Bartodziejach stał się hotelem dla wyższych oficerów, instruktorów i gości. W późniejszym okresie, gdy linia frontu była bliżej był tam szpital.
Powstały też obozy pracy dla Żydów w Kruszynie, Jedlińsku, Lesiowie i Dąbrowie Kozłowskiej. W dniu 16 grudnia 1942 roku Żydzi więzieni w Kruszynie zakończyli pracę. Następnego dnia dowiedzieli się o likwidacji obozu i planowanej deportacji do obozów zagłady. To wywołało bunt. Dokładna liczba przebywających tam wówczas Żydów nie jest znana. Szacuje się, że było to około 2 tysięcy. W dniach 18 i 19 grudnia 1942 roku spośród ocalałych 557 Żydów czekających na transport do obozów zagłady zabito 113 w czasie prób ucieczki i oporu. Kolejnych 18 osób zostało zabitych w czasie transportu do Jedlińska. Niektórym udało się uciec dość daleko zanim dosięgła ich kula. Ich zwłoki znajdowali i grzebali okoliczni mieszkańcy. Rolę taniej siły roboczej przejęli jeńcy radzieccy, z których 700 zostało pochowanych na cmentarzu w Goryniu. Z nadchodzących pociągów z jeńcami do celu połowa docierała martwa. W celu pozbywania się zwłok zamiast pochówków, stosowano prostszą metodę, sprawdzoną wcześniej na Żydach. Wykopywano doły i palono w nich ciała.
Powstał poligon gdzie tworzono i szkolono oddziały Wehrmachtu. Z okolicznych obozów jenieckich rekrutowano też jednostki złożone z jeńców radzieckich tzw. Ost-legiony. Na brak ochotników nie narzekano. Obóz jeńców radzieckich to było szczere pole ogrodzone drutem kolczastym. W czasie mrozów szanse na przeżycie mieli tylko ci stłoczeni w środku, o ile nie zostali zagnieceni. W takich warunkach niemal każdy usiłował zmienić swój los. Niemcy wykorzystali przy tym fakt, że ZSRR był zlepkiem wielu narodowości. Tworzyli, więc jednostki mające walczyć o wolną Gruzję, Turkiestan itp. Jeńcy zgłaszający się do Ost-legionów kierowani byli do zwalczania coraz aktywniejszej partyzantki. Wyróżniali się wyjątkowym okrucieństwem. Była to dla nich okazja do bezkarnych morderstw rabunków i gwałtów. Wraz ze zmieniającą się sytuacją na froncie ich światopogląd też się zmieniał. Wysyłani na akcje pacyfikacyjne nie wracali, przyłączając się do oddziałów partyzanckich lub tworząc bandy rabujące okolice. Niemców przy okazji też. Wobec takiej sytuacji Niemcy wysyłali rosyjskojęzyczne jednostki jak najdalej. Do Francji, Grecji, Holandii i Danii. W Kruszynie byli też francuscy ochotnicy (LVF), z których w dniu 1 września 1943 roku utworzono II, a w 1944 IV batalion 638 pułku piechoty. Ostatni żołnierze tej jednostki ginęli walcząc zaciekle w ruinach Berlina. Tych nielicznych, których udało się schwytać zabijano na miejscu lub deportowano do Francji, gdzie czekał na nich sąd. Skazywano ich na karę śmierci, w wyjątkowych okolicznościach na wieloletnie więzienie. Oprócz obozu Kruszyna w skład poligonu wszedł obóz Jedlnia. Ostatecznie teren poligonu zamykały miejscowości - od północy: Lipa, Grabnowola, Wola Chodkowska; od wschodu: Michałówka, Chinów Stary, Stanisławice; od południa: Augustów, Załamanek, Jedlnia Kościelna, Jedlnia Letnisko oraz od zachodu: Zielonka, Kruszyny, Bartodzieje, Lesiów, Rajec Poduchowny. W okresie walk o przyczółek warecko-magnuszewski i bitwy pod Studziankami w Woli Goryńskiej mieścił się sztab Spadochronowo-Pancernej Dywizji Luftwaffe "Hermann Goering". Tereny zajęte przez polskie i radzieckie wojska były w tym czasie ostrzeliwane przez baterie dział kolejowych. Między innymi ze stacji kolejowej Kruszyna i specjalnie wybudowanej bocznicy na północ od wsi Zielonka prowadzono ostrzał z działa kolejowego Siegfred kalibru 380 mm. Była to armata morska montowana między innymi na pancerniku Bismarck i Tirpitz. Zamontowana na platformie kolejowej miotała pociskami o wadze 800 kilogramów na odległość 42 kilometrów lub pociskami 495 kg na 55 km. Na stacji Kruszyna wyładowano też samobieżny moździerz typu Karl o kalibrze 600 mm. Po oddaniu strzału chował się w lesie.
Teren poligonu ostatecznie zdobyto w drugiej połowie stycznia 1945 roku po dwóch dniach krwawych walk. Po wojnie teren nasycony był niewypałami i dość długo trwało jego rozminowanie. Wtedy też część schronów została wysadzona. Pomimo użycia znacznej ilości materiałów wybuchowych a w jednym przypadku użycia prymitywnej formy bomby paliwowo-powietrznej tylko jeden schron został całkowicie zniszczony i rozebrany. W 1980 roku na tym terenie stacjonowała radziecka zmechanizowana jednostka wojskowa. Prawdopodobnie stanowiła siły odwodowe w wypadku nieopanowania sytuacji w Radomiu. Po wojnie teren starano się przywrócić do użytku rolniczego i leśnego. Obiekty poligonu były rozbierane i dewastowane. Oparły się tylko te najmocniejsze.

Do dnia dzisiejszego pozostały:
- rozbudowane stacje kolejowe Bartodzieje i Kruszyna. W Kruszynie na rampie wyładunkowej jeszcze jest widoczny podpis nadzorcy budowlanego i rok ukończenia budowy (Otto Lange 1942);
- rozbudowana sieć kolejowa i drogowa;
- bunkier dowodzenia o długości 18,46 i szerokości 7,40 metra. Znajdują się w nim trzy komory: przedsionek, Pomieszczenie dowództwa ze szczeliną obserwacyjną oraz izba żołnierska z miejscami do odpoczynku dla 24 żołnierzy. W izbie żołnierskiej znajdowała się wyciągarka z liną do holowania makiet strzelniczych. Teren, po którym holowano makiety został tak zryty pociskami i przesycony spalonymi materiałami wybuchowymi, że do dnia dzisiejszego nic nie chce tam rosnąć.
- 10 schronów amunicyjnych o wymiarach średnio 8,60 na 5,25 m. i wysokości do 3 m. Wewnątrz dwie komory: przedsionek i komora główna z miejscami do odpoczynku dla 4 żołnierzy. Mocowano w nim do ścian typowe nosze do transportu rannych składane na ścianę. Głównym jednak przeznaczeniem tych schronów było składowanie amunicji;
- jeden schron nietypowy z wejściem od wschodu spełniający podobne zadania. Wejścia większości obiektów są od północy. Strzelano w czasie ćwiczeń w kierunku północnym.(Znacznie lepiej się strzela mając słońce za plecami a nie świecące w oczy.);
- piwnica komendanta garnizonu pełniąca również funkcję schronu przeciwlotniczego;
- strzelnica;
- kotwa do mocowania bloczka liny holującej zmieniająca kierunek holowania makiet z prostopadłego na równoległy do schronu dowodzenia;
- schron obserwacyjny w miejscowości Lipa. To stąd informowano o celności i korygowano ogień artylerii w czasie ćwiczeń. Odległość od stanowisk artylerii 10 kilometrów;
Powoli zanikają:
- ruiny kina garnizonowego;
- ruiny stołówki z kuchnią;
- nasypy kolejowe w tym stanowiska bojowego armaty Siegfred;
- resztki mostu na Radomce budowanego w 1941 roku. Most budowano z uwagi, że istniejący miał za małą nośność. W tym czasie rozbudowywano też linie kolejowe w całym Generalnym Gubernatorstwie  przygotowując się do wojny z ZSRR;
-  rowy melioracyjne;
- pozostałości okopów i ziemianek;

Życie idzie naprzód. Potrzebne są pola pod uprawy. Potrzebny piach do budowy. Czasem wśród piachu i pól znajduje się kości. Ludzkie kości. I jak to na wsi - co niepotrzebne to do lasu. Jest tyle dołów i rowów do zasypania. Umierają świadkowie. Wielu niechętnie wspomina te czasy i chciałoby o nich zapomnieć. Chcieliby żeby te budowle starto z powierzchni ziemi. Czy aby na pewno to miejsce tragedii wielu ludzi, wielu narodowości zasługuje na zasypanie śmieciami i zapomnienie?

„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #9 dnia: 24.08.2010, 12:57:18 »
tyle z mojej strony dziekuje za uwage
albo jeszcze kilka foto wrzuce
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #10 dnia: 24.08.2010, 13:07:05 »
hmmm nie umiem foto zamiescic zainteresowanym wysle na maila
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #11 dnia: 24.08.2010, 13:29:08 »
nawiązując kolego  może pomyslimy o jakimś spotkaniu integracyjnym celem wymiany doswiadczen?
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #12 dnia: 24.08.2010, 19:53:07 »
przyznam sie szczerze ze i ja u was czuje sie jak ryba w wodzie :) a co do zdjec to jasne poprobuje choc te komputery to jedna z nie licznych rzeczy ktorych poskromic nie moge... ale bez walki sie nie poddam :)
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #13 dnia: 25.08.2010, 11:47:03 »
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"

Offline ooktann

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
Odp: Bunkry dolnej Pilicy
« Odpowiedź #14 dnia: 25.08.2010, 11:49:51 »
Oto owoc mojej walki...
Budynki "wszalni" i szczelina największego schronu obserwacyjnego.
« Ostatnia zmiana: 25.08.2010, 13:30:22 wysłana przez SzuchA »
„Mieszkaniec kontynentu amerykańskiego, który pierwszy zobaczył Kolumba, dokonał przykrego odkrycia”


Dowódcy na froncie dzielą się na dwie grupy:
ci, co krzyczą "Naprzód!" oraz ci, co krzyczą "Za mną!"