Autor Wątek: Sarenka  (Przeczytany 2136 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Administrator

  • Gość
Sarenka
« dnia: 06.03.2010, 17:43:30 »
Witajcie

Obok mojej posesji siedzi mała sarenka ( ma małe rogi ). Znajoma zaniosła jej siano. Nie ucieka i nie wiemy co zrobić :( Kogo zawiadomić ?  Podobno był już weterynarz i policjant i nic nie zrobili, zostawili ją tak jak siedziała.

Co podpowiecie ?

Pozdrawiam

songo

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #1 dnia: 06.03.2010, 17:46:26 »
Radze wogóle jej nie dotykać i nie kręcić się w jej pobliżu na 99% w pobliżu jest jej matka...hmm a jeśli ma rogi to jet nie sarenka a rogacz...samiec sarny i wydaje mi się że aż taki malutki nie jest Szymonie :ok :ok :ok...moja rada jej nie dotykaći pozostawić tak jak jest

pele

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #2 dnia: 06.03.2010, 17:51:24 »
To może być młody koziołek. Takie sprawy zgłasza się najbliższemu leśniczemu .

Administrator

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #3 dnia: 06.03.2010, 17:58:17 »
Aha w necie są numery tel do leśniczych ?

Administrator

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #4 dnia: 06.03.2010, 18:06:53 »
Leśniczy a nie myśliwi ?  Koło łowieckie ?

Offline 1811

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 83
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #5 dnia: 06.03.2010, 18:20:32 »
Jeśli nie ma w pobliżu wałęsających się psów to trochę sianka i obierki z pańskiego stołu koziołkowi wystarczą. Jak przetrwa noc to będzie żył. Zima w tym roku była ciężka i matka natura upomina się o słabe osobniki ze swojej trzódki. Leśnik.

pele

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #6 dnia: 06.03.2010, 18:32:16 »
Tak Pimko leśniczy. Ale dobry myśliwy też mu nic nie zrobi jest za młody.

Offline Raker

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 10
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #7 dnia: 06.03.2010, 19:24:10 »
Witam,
Proponuję spotkanie zostawić prawom natury. Nie było nas, były zwierzęta, nie będzie nas, one będą.  Dokarmianie nie jest czymś niepożądanym, ale jest to wyraz naszego władczego postrzegania świata (lubimy mieć świadomość,  że decydujemy, mamy wpływ), czasem jest to  szacunek dla przyrody i chęć pomocy.  Nie wiem jakie jest wasze zdanie, jednakże to my jesteśmy gośćmi,  czy tego chcemy czy nie. Wystarczy w celu poszukiwań wybrać się w bardziej odosobniony teren, żeby tego doświadczyć - tego odosobnienia.

Pozdrawiam i życzę motywujących znalezisk w nowym sezonie.
"Przez stulecia ludzie marzyli o zdobyciu mapy, na której byłby
zaznaczony zakopany skarb. Ale nigdy nie przyszło im do głowy, że
owym ukrytym skarbem jest właśnie mapa."

                                                                                 Arthur C. Clarke

Offline lekston

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 14
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #8 dnia: 06.03.2010, 19:40:13 »
W takich sytuacjach trzeba zawiadomić najbliższe koło łowieckie, jest to na pewno koziołek i nie taki mały, bo ostatni wyląg był w czerwcu. Trzeba wziąć pod uwagę to że jeżeli zwierze jest chore to zatonie odstrzelone, bądź jeżeli nie odejdzie samo też zostanie odstrzelone. W żadnym wypadku nie dokarmiać zwierzęcia przy domy. Jeżeli jest potrzeba dokarmienia  to już wynieść to sianko gdzieś do lasu jeżeli tak owy jest w pobliżu koziołek pójdzie sobie sam, za pokarmem.
Pozdrawiam.

Administrator

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #9 dnia: 06.03.2010, 20:58:30 »
Dziękuję za informacje. Jutro zobaczę czy jeszcze tam siedzi. A dali mu sianka, kapusty...

Pozdrawiam

pele

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #10 dnia: 07.03.2010, 10:19:35 »
Do jakiego koła chyba do lasów państwowych jest własnością skarbu państwa , a mój znajomy jest leśniczym i często miewał takie przypadki. Zresztą kto ma obowiązek dokarmiania zwierząt w czasie ostrej zimy? Koła łowieckie robią to tylko z własnej inicjatywy a nadleśnictwo jest zobowiązane do pomocy zwierzynie w warunkach zagrożenia . 
ps: to są słowa leśniczego 
« Ostatnia zmiana: 07.03.2010, 10:23:12 wysłana przez pele »

pele

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #11 dnia: 07.03.2010, 20:43:16 »
Ale się  Szucha rozpisałeś wiem tyle co powiedział mi znajomy leśniczy który jest w tej branży 15 lat. Cytuje jego słowa - Koła łowieckie nie mają obowiązku dokarmiania zwierząt. Tak mówił . Z całym szacunkiem dla Ciebie , ale coś w tym musi być. Może zależy od koła łowieckiego i danego terenu lub nadleśnictwa? Nie chcę być mądrzejszy od Ciebie bo to co piszesz jest bardzo ciekawe. Ale przy najbliższym spotkaniu z moim znajomym , a będzie to niedługo bo mam zamówione u niego drzewo na opał... na pewno wdam się w dyskusje ,że pan SZucha wyłuskiwacz  napisał na forum to co powyżej. A co do Twojego awansu to życzę powodzenia. Wiem jak trudno jest o posadę w tym zawodzie.

songo

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #12 dnia: 07.03.2010, 20:44:39 »
panowie ile 1 sarenka potrafi zdziałać na tym forum :D :D :) :) szacun dla leśników robią dobrą robote i mamy czym się chwalić w Unii bo u nas jest tak jak nigdzie indziej ..pozdrawiam

pele

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #13 dnia: 07.03.2010, 21:33:11 »
Dokładnie on ostatnio się użalał ,że musiał wywozić siano i inne jedzonka na pole i odsłonić ziemie w lesie na jakimś obszarze żeby zwierzyna mogła sobie poskubać , a koło łowieckie nic nie robi.

pele

  • Gość
Odp: Sarenka
« Odpowiedź #14 dnia: 08.03.2010, 06:52:10 »
2 lata temu nieopodal mojego domku tuż przy lesie leżała sarna pogryziona przez psy. To był okropny widok kości wystawały jej z kończyn , pełno krwi  :( Kiedy zgłosiłem to leśniczemu przyjechał z jakimś myśliwym i po prostu ją odstrzelili. Nigdy nie wiedziałem , że psy mogą zrobić tyle szkody.