Autor Wątek: Łuski z fdksz... chyba?  (Przeczytany 1978 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kirkor

  • Gość
Łuski z fdksz... chyba?
« dnia: 12.03.2010, 13:02:12 »
Witam ! Obiecane , więc wklejone . Za ładne nie są , ale jak na 60 lat leżenia w leśnej glebie .....Szucha jak się Tobie przydadzą , to nie ma sprawy. Do psa ogrodnika jeszcze mi trochę brakuje  :P , a żona i tak mi przypomina , że w razie kryzysu , sprzedamy złom i chociaż parę dni pociągniemy  :D :D  Ciekawi mnie od czego jest ta mniejsza ? Na spłonce do odczytania  tylko trójka, przynajmniej dla mnie . Średnica spłonki 21,7 mm , a wysokośc tego co pozostało 93,4mm

http://img692.imageshack.us/img692/8389/dscf1551d.jpg
Łuski z fdksz... chyba?


http://img175.imageshack.us/img175/319/dscf1554.jpg
Łuski z fdksz... chyba?

 Koledzy "łuskarze" pomóżcie ....  :help     Pozdro .    Kir.   :)

Offline Shinhaevel

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 478
Odp: Łuski z fdksz... chyba?
« Odpowiedź #1 dnia: 14.03.2010, 14:55:21 »
Fdksz? Hmm.. Prędzej Sd.Kfz (Sonderkraftfahrzeug - pojazd specjalnego przeznaczenia) Ale czy łuska może być od pojazdu? Niee.. Raczej jak już to od działa/działka. Te dwie to akurat 20x138B niemieckie, stosowane w działkach przeciwlotniczych i czołgowych.
A ta mniejsza - 12,7x108 radziecka z fabryki w Uljanowsku..

Zuo
Ortobykopopełniaczom mówimy NIE!

https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=11411

Kirkor

  • Gość
Odp: Łuski działka z Sd.kfz.. chyba?
« Odpowiedź #2 dnia: 14.03.2010, 15:12:24 »
Wybacz Zuo , literówka , wtajemniczeni i tak wiedzą o co chodzi,   :D :D   dzięki za przypomnienie , już poprawiam .
byłoby niefachowo . Trzeba dbac o szczegóły. Dzięki i pozdro.  Kir. :)
« Ostatnia zmiana: 14.03.2010, 15:15:36 wysłana przez Kirkor »

Kirkor

  • Gość
Odp: Łuski z fdksz... chyba?
« Odpowiedź #3 dnia: 14.03.2010, 20:19:24 »
Witam ! Niestety nie rozmarzło, jak na razie w dzień na plusie , w nocy do -8 stopni i posypuje śnieg nawet w tej chwili ,   :(  tak więc o wykopkach, Waszych, mogę tylko poczytac . Za to wczoraj , mogłem wprawdzie tylko potrzymac i pooglądac, oryginalny , wykopany ze stawu francuski pistolet kawaleryjski , wzór z 1822 roku,  zamek kapiszonowy , kompletny, jedynie połowa rączki zeżarta.  :o  Takie miałem ślepia.  Nacieszyłem jedynie oczy, niestety gościu nie chce się go pozbyc.  :(  Kopac nie da rady , ale poszukac można nie ważne gdzie , byle ze skutkiem  . :D  Pozdro .   Kir.  :)
« Ostatnia zmiana: 15.03.2010, 08:30:14 wysłana przez Kirkor »

Offline Loslau

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 271
Odp: Łuski z fdksz... chyba?
« Odpowiedź #4 dnia: 17.03.2010, 12:17:01 »
Witam,

(12,7x99) -->.50" produkcji radzieckiej do min. browninga cal .50

I tym oto sposobem, Rosjanie rozpoczęli własną produkcję amunicji, do 12,7mm Browningów z amerykańskiej pomocy?! :D
Szucha jak ty już coś palniesz....

Pozdrawiam.

Offline Loslau

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 271
Odp: Łuski z fdksz... chyba?
« Odpowiedź #5 dnia: 17.03.2010, 20:07:24 »
Witam,

Pomyliłem się kurka... ile mi to jeszcze osób napisze... Amerykanie dostarczali Rosjanom amunicję podczas IIWŚ... A Rosjanie jak to Rosjanie lubili kopiować czyjeś pomysły... Stad kałach dziwnie podobny do STG44 pojawił się pod koniec wojny, stąd niektóre typy samolotów prawie na żywca skopiowane oraz inne techniczne nowinki, które Rosjanie skopiowali... Ale cóż... nie myli się tylko ta osoba która nic nie robi.

Nie widzę związku.
Amerykanie dostarczali Rosjanom nie tylko amunicję, lecz również sprzęt który nią strzelał. Akurat w tym przypadku 12,7mm WKM DSZK, i amerykański Browning 0,50cal to dwie inne bajki. Rosjanie nie produkowali amunicji do "sprezentowanego" sprzętu. Po prostu go eksploatowali... nie dbając o niego bardziej niż o swój złom.

Pozdrawiam.