Autor Wątek: Kapryśna niedziela  (Przeczytany 1631 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

piotr.r

  • Gość
Kapryśna niedziela
« dnia: 28.03.2010, 21:39:34 »
Witam.Dziś pogoda niestety znowu nie dopisała,raz deszcz raz słonce.W sumie jakieś dwie godzinki szukania a dwie godzinki chowania sie przed deszczem w samochodzie.
http://img208.imageshack.us/img208/8061/dsc00274es.jpg
Kapryśna niedziela

http://img682.imageshack.us/img682/3979/dsc00280ce.jpg
Kapryśna niedziela

http://img682.imageshack.us/img682/7008/dsc00283te.jpg
Kapryśna niedziela

Znalazlem luseczke a w środku byl ostrugany patyczek?Slyszalem o przechowywaniu listów w luskach ale o patyszkach.Pozdrawiam.
http://img28.imageshack.us/img28/941/dsc00289nn.jpg
Kapryśna niedziela
« Ostatnia zmiana: 28.03.2010, 21:47:47 wysłana przez piotr.r »

Offline piesnababy

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 355
  • człowiek człowiekowi wilkiem - zombi zombi zombi
    • Pracownia Artystyczna CARAMEL
Odp: Kapryśna niedziela
« Odpowiedź #1 dnia: 28.03.2010, 22:17:54 »
gratulacje, a co to za blaszka najbardziej z prawej, pod łuskami - wygląda na starą...
pozdro
pies

Offline Shinhaevel

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 478
Odp: Kapryśna niedziela
« Odpowiedź #2 dnia: 28.03.2010, 22:35:14 »
Ołówek? Z Naganta jednego już wydłubałem...

Ładna zetka..

zUo
Ortobykopopełniaczom mówimy NIE!

https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=11411

piotr.r

  • Gość
Odp: Kapryśna niedziela
« Odpowiedź #3 dnia: 28.03.2010, 22:37:52 »
Dzięki,Ta blaszka wyglada mi na stara monetkę,ale jest zajechana na maxa.

piotr.r

  • Gość
Odp: Kapryśna niedziela
« Odpowiedź #4 dnia: 28.03.2010, 22:44:10 »
Zuuuooo masz racje.Przyjrzałem sie bardziej temu zgniłemu patyczkowi a okazalo sie ze w patyczku jest rysik,dzięki,pozdrawiam.

Offline Laki

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • przerwa to także czas ...
Odp: Kapryśna niedziela
« Odpowiedź #5 dnia: 29.03.2010, 07:16:15 »
Witam...
Gratulacje! Ładny guziczek od sznura mundurowego i z sygnowaniem  :ok. Blaszka to pewnie liczmanik.
Pozddrawiam...
wiara...