Autor Wątek: Takie tam...  (Przeczytany 4938 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

commander2

  • Gość
Takie tam...
« dnia: 30.05.2010, 18:56:46 »
Leje z małymi przerwami,czas na czyszczenie trofeów złowionych nowym nabytkiem.

http://img23.imageshack.us/img23/9610/dsc00444gq.jpg
Takie tam...


http://img101.imageshack.us/img101/1920/dsc00451c.jpg
Takie tam...


Darz dół.
C2

Offline RaYaN

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 107
  • RaYaN
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #1 dnia: 30.05.2010, 19:12:03 »
Ale naskubałeś, przyznaj się że rozbiłeś dzieciakowi skarbonkę;)

Ładne odznaczenia.  Gratulacje.

Pozdrawiam

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #2 dnia: 30.05.2010, 21:36:54 »
Ta...zazdrość mnie zżera kiedy to oglądam.A ten cmentarz to na Wólce Pęcherskiej.Tereny fajne i coś zawsze można wykopać,TYLKO że trzeba uważać.Są tam miejsca specjalnej troski,choć ponoć domki na niektórych stoją i ludzie mają to w d.....e.Próbowałem je zlokalizować żeby nie wejść przypadkiem , zbierając grzyby  oczywiście.Ludziska mówili że tu ,że tam, i wyszło że wszędzie. A następny cmentarz 1w jest 2 km dalej  w lesie koło Jesówki.Nazywają go Rózanka, leży tam 124 RUSSEN und 78 DEUTSCHE.Mnie ostatnio g...o wyszło z planów więc oglądam forum ,zazdroszczę, i pozdrawiam.

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #3 dnia: 31.05.2010, 12:54:56 »
Owszem oznakowane ale nie wszystkie zadbane .Dawno temu sąsiadka -staruszka opowiadała mi o walkach  na tym terenie w 1914.Groby były wszędzie , ale wielu poległych leżało na polach łąkach i lasach do 1918.W latach 60 tych wykopywano kości żołnierzy podczas kopania torfu.Ilu jeszcze tam leży,kto to wie? Pisząc o miejscach specjalnej troski chodziło mi o stanowiska archeo.Pozdr.

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #4 dnia: 31.05.2010, 21:07:47 »
Panie C2 niczego nie sugerowałem, więc niepotrzebnie wyjechał Pan z tą hieną i nekrofilem.A co do stanowisk,to nie są zwykle oznaczone i człowiek nie wie czasami po czym chodzi z detektorem, no chyba że ma całą mapę stanowisk archeologicznych Mazowsza w głowie  lub komputerze.Jeśli tak to uchylam treskę przed Pana wiedzą . A tak poprostu,to pochodzę z tego terenu i wespół z kolegami urządziliśmy parę ludzkich pochówków szczątkom żołnierzy, w czasach kiedy wykrywacze mieli tylko saperzy.Pisząc poprzednie posty chciałem być uprzejmy, ale chyba nie wyszło.Życzę zdrowia.

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #5 dnia: 01.06.2010, 13:56:16 »
Teraz są różne fundacje, organizacje gdzie można to zgłosić , ale kiedyś było inaczej.Byliśmy szczeniakami i nie bardzo wiedzieliśmy gdzie to zgłosić a spotkanie przy takiej okazji z MO nie uśmiechało się nam.Szczątki wychodziły podczas wykopów pod budowę,kopania torfu do inspektów i szklarni a nawet wykopały je lisy.Że byli to żołnierze rozpoznaliśmy po guzikach , podeszwach butów i zetlałych resztkach mundurów.Znaliśmy już historię naszej okolicy.Chowaliśmy szczątki z całym śmiertelnym dobytkiem pod kamiennymi krzyżami , na starym,zaniedbanym wtedy wojennym cmentarzu.I nie mogło być inaczej.Rodzony brat mojego dziadka zginął w 1915 pod Warszawą jako rosyjski żołnierz a dziadek bił się po stronie Piłsudskiego w 1926 ,a potem w 1939 bronił Modlina.Pozdrawiam.

Offline SzuchA

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 667
  • Bóg, Honor, Ojczyzna... Reszta na margines...
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #6 dnia: 01.06.2010, 21:48:33 »
Również się podłączę:

11 IX ok. godz. 10.00 kpr. pil. Przewoźny z polowego lotniska Kajew pod Krośniewicami wystartował – jak się okazało - na swój ostatni lot bojowy razem z ppor. obserwatorem Zdzisławem Mutkowskim. Ich Lublin R-XIIID został zestrzelony przez nieprzyjacielską obronę przeciwlotniczą nad miejscowością Wola Miłkowska (10 km od m. Warta, na północny zachód od Sieradza). Ppor. Mutkowski poległ, kpr. Przewoźny uratował się skacząc ze spadochronem.

Na czerwono oznaczony jest brat mojego dziadka. Dziadek w 1939 roku był zbyt młody, i nie został przyjęty do wojska. Później trafił na ziemie Radzieckie i został wcielony do Armii Wasilewskiej (choć nie był komunistą i po wojnie do śmierci wstydził się tego okresu i nie chciał o nim rozmawiać, i dodatkowo żył w takim stresie, że cały czas cierpiał na wrzody co parę lat odnawiające się. Niestety zmarł zbyt wcześnie i niestety nie rozmawiałem z nim na temat okresu wojennego)
« Ostatnia zmiana: 01.06.2010, 21:52:47 wysłana przez SzuchA »



Bóg, Honor, Ojczyzna... Reszta na margines...

Offline SzuchA

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 667
  • Bóg, Honor, Ojczyzna... Reszta na margines...
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #7 dnia: 01.06.2010, 22:22:58 »
A skąd ja Lublina R-XIII D wytrzasnę na spotkanie ;) Albo śladami pradziadka na koniu przyjadę ;), ramę pod siodło i jedziemy :) Koń chyba podkowami nie będzie robił pseudo-sygnałów :)
« Ostatnia zmiana: 01.06.2010, 22:25:30 wysłana przez SzuchA »



Bóg, Honor, Ojczyzna... Reszta na margines...

Janosik

  • Gość
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #8 dnia: 02.06.2010, 07:19:12 »
Witam!
Widzę, że Szanowi Koledzy wspominają swoich przodków :). Jeśli mogę... to powiem, że mój Dziadek od strony Ojca przebywał w obozie Konzentrationslager Mauthausen, drugi (od strony Mamy) za to nie dotarł w czasie mobilizacji (1939) do swojej jednostki... Takie ot losy naszych Dziadków :) Pozdrawiam Szanownych Kolegów :) I jak co, to przepraszam za wtrącenie :)

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #9 dnia: 02.06.2010, 17:12:05 »
Czołem Panowie. Dobrze jest mieć świadomość , że w naszych żyłach oprócz piwa płynie również krew bohaterów ( nie żartuję).Opowiem Wam o chichocie historii.Dziadek mojej żony uciekł z domu do Legionów w wieku 16 lat. Swój chrzest bojowy przeszedł pod Jastkowem.W czasie walk wielokrotnie szli do ataku na bagnety.Wyobrażacie sobie traume szczupłego, niskiego 16 latka idącego na bagnety. To musieli ( i byli) być ludzie ze stali ( i to tej hartowanej).Aresztowali go podczas okupacji, i osadzili  na zamku w Lublinie.Został rostrzelany wraz z innymi więżniami na rozkaz arcy ober sku.....na wilhelma koppe (przeczytacie o nim w wiki).Dlaczego  pytając 100 przypadkowych ludzi, kto to był stalin albo hitler,100 odpowie że wie.Dlaczego pytając 100 przypadkowych ludzi kto to był Pasteur albo Fleming odpowie że wie tylko 20 tu.I to też jest chichot historii

Kirkor

  • Gość
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #10 dnia: 02.06.2010, 20:42:36 »
Mówicie koledzy "chichot historii" ! ?  A czym jest historia? Historia to glina w rękach tego, który ją urabia . Wszystko zależy od tego kto ją urabia i na jaki użytek . Ci , którzy trochę wcześniej się urodzili, mogli na własne oczy zobaczyc jak zmienia się jej obraz, w zależności od potrzeb. Oto mój "chichot historii". W moich żyłach płynie po części krew cyganów, ze strony prababki , prusaków, ze strony matki i Ukraińców, po ojcu . Mój dziadek ze strony ojca w czasie
I Wojny był oficerem w armii Austro-Węgier . Mam jego zdjęcie wyblakłe , ale resztki austriackiego munduru widac .
Później służył jako oficer w armii rosyjskiej i brał udział w walkach z Japończykami na drugim krańcu Rosji . Przez cieśninę Beringa dotarł na Alaskę , ale wrócił w rodzinne strony , niedaleko Leżajska , w międzyczasie walczył też u kozaków ukraińskich . II Wojnę  przeżył pracując na roli , miał też stópniową pasiekę i przez krótki czas sklep we wsi.
Gehenna zaczęła się po 1945roku . Ocalał jako jeden z niewielu masakrę ludności ukraińskiej we wsi Piskorowice.
Instytut Pamięci Narodowej w Rzeszowie dopiero w 2006 roku rozpoczął dochodzenie w tej sprawie. Ofiar według różnych danych było od 300 do 1250 . Niedoszła ofiara , został w akcji "Wisła" przesiedlony na Ukrainę . A co z oprawcą z Piskorowic ? Postawiono mu pomnik jak bohaterowi i wyzwolicielowi narodu:

http://img684.imageshack.us/img684/9355/p112175438e100835e0f.jpg
Takie tam...


Badając historię swoich przodków znalazłem właśnie to, oczywiście między innymi . Z rodziny mojego ojca, który miał wówczas 15 lat, zginęła najstarsza siostra , a kilkaset ciał leżało w tej szkole:

http://img269.imageshack.us/img269/7042/dokumentypyskorowycz.jpg
Takie tam...


Z dzieciństwa pamiętam te właśnie historie, opowiadane przez ojca, i dopiero niedawno odnalazłem wiele zapisków, dokumentów ,mogił , nazwisk ludzi, których ojciec znał, chodził z nimi do szkoły a dopiero teraz dowiedział się , ze wówczas zginęli . Nie łatwo jest zagłębiac się w historię , zwłaszcza taką , i byc neutralnym, bezstronnym . Pozdro.    Kir.  :)

Offline osman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 121
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #11 dnia: 02.06.2010, 23:07:31 »
Macie racje, sprawy nie są proste.Nie pamiętam tytułu ani autora tej książki bo biblioteczkę mam dość obszerną , i ze względów praktycznych podzieloną na dwa domy. Ale znajdę ,napewno.Pod  Monte Cassino polski żołnierz ukraińskiego pochodzenia Buryłło ,bierze do niewoli ukraińskiego rannego esesmana Ołeksę Kurtycza.Po chwili rozmowy okazuje się,że są krajanami z Winnik.Kurtycz pyta dlaczego tak jest, jedni druhi w polskoj armii. inni w ruskiej a inni w niemieckiej a gde nasz batkiwszczyna.Ruscy mówią żeśmy zdrajcy,niemcy że raby, a polacy że hajdamaki.Buryłło odpowiada mu,Boh znajet kto winowat.A to Kir dla Ciebie żebyś nie był zapiekły w żalu , od Tarasa Szewczenki,przyjaciela Polaków. Podaj że ruki kozakowi, i sierce czistyje podaj,i znowu imieniem christowym woznobnowim nasz tichyj raj  Ps.C2 Wiewiórki czasami się mylą.Jestem byłym, bezrobotnym złotnikiem.

Offline Ernest

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 21
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #12 dnia: 03.06.2010, 22:02:54 »
Dołączę się bo ciekawy temat i powiem co nieco o czynach pradziadków moich. Mój prapradziadek  był w armii carskiej (zwerbowali go jak był dzieckiem). Pradziadek od strony ojca 2 razy uciekł z obozu za każdym razem sąsiad donosił.2 pradziadek też był w obozie w hasagu  mam po nim legitymację obozową i dowód okupacyjny.Wracając do prapradziadka mam zamiar znaleźć jego szablę mój tato pamięta jak był mały to prababka  cięła nią słomę

monyliza

  • Gość
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #13 dnia: 04.06.2010, 16:18:14 »
Ta sama sytuacja u mnie. Zachowało się kilka fotek. Nawet mam jak pradziadzio jest w mundurze carskim. Ciekawe tylko gdzie schował to co ze sobą przywiózł.
Następnym razem zapodam kilka fotek.

Offline radekTaras

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 17
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #14 dnia: 05.06.2010, 12:31:49 »
Też pozwolę sobie napisać coś niecoś o moich przodkach... Mój prapradziadek zginął w obozie w Treblince, mój pradziadek może nie był lotnikiem, na zachodzie też nie walczył, ale był ułanem, potem dowódcą oddziału partyzanckiego... słyszałem pewną historię, że kiedy przewoził broń (na furze, pod sianem) drogę zagrodzili mu Niemcy, byli doskonale poinformowani, musiał uciekać, bo co miał sam robić... po pewnym czasie rozerwał go granat... okupanci wieś spalili, prababcia z trójką małych dzieci musiała uciekać 30km do Siedlec, do rodziny (moja babcia miała wtedy niecałe pół roku)...

PS. taka ciekawostka jeszcze, nie wiem czy to prawda, ale ciotka wspominała coś o jakimś wpisie w kronice parafialnej przy jakimś naszym przodku "uciekł do Kościuszki", ale zaznaczam, że ja tego nie widziałem, w wakacje będę musiał to sprawdzić, jeśli ks. proboszcz się zgodzi...